środa, 5 grudnia 2012

rozdział14

          Właśnie zaczął się kolejny dzień trasy koncertowej. Krótki, poranny prysznic to już u mnie normalność. Makijaż i jestem gotowa. Na zegarze właśnie wybiła pora na śniadanie - jak dobrze. Chwyciłam za klamkę i żwawym ruchem wyszłam na hotelowy korytarz. Tym razem wybrałam schody, windy przynoszą zbyt dużo złych wrażeń. 
- o Alex, cześć! - krzyknęli równo Niall z Harry, czego Horan szybko pożałował, bo został zmierzwiony surowym wzorkiem Natalie. Zawstydzona ich zachowaniem usiadłam do stolika obok.
- można? zapytał Niall, siadając naprzeciwko mnie. 
- a co na to twoja dziewczyna? - pytająco uniosłam brew do góry.
- nie wiem, nie obchodzi mnie to - nie powiem, oczy wyszły mi z orbit.

- coś się stało?
- musi zrozumieć, że nie jest najważniejsza. Mam też przyjaciół.
- kochanie, nie usiądziesz ze mną? - przerwała nam Natalie.
- nie tym razem.
- a-aa-ale - jęknęła i szybkim krokiem wyszła z sali. 
- no, no Hornaku..nie poznaję cię.
- to ja, wciąż ten sam - wyszczerzył się.
- nie wątpie - uśmiechy nam nie schodziły z twarzy.
- a kiedyś wątpiłaś?
- nie drążmy tego tematu, lepiej powiedz co dziś robimy.
- dziś zakupy, Zayn się uparł. Wybacz.
- a ty co robisz?
- ja? Ja idę z wami.
- a Natalie?
- ona? idzie do koleżanki. szkoda gadać.
- ruszajmy - Liam poklepał Horana po ramieniu, a ten szybko wstał i zostawiając mnie, ruszył za przyjacielem. 
         Chłopcy ruszyli, a mnie czekał nudny dzień w hotelu. W holu skręciłam w stronę schodów. Mój kierunek zaniepokoił resztę więc Zayn ruszył w pogoni za mną.
- ej, ej. Młoda! Gdzie ty lecisz? Nie myślisz chyba, ze zostawimy cię w hotelu! Idziesz z nami!
- nie chcę przeszkadzać.
- nie ma Natalie. Uwierz, że taka szansa się więcej nie powtórzy - szepnął mi na ucho, tak, żeby czasem Niall nie usłyszał.
- przekonałeś mnie! - wyszczerzyłam się.
- przecież mówiłem, że idę z wami, czyli też z tobą głuptasie - blondyn pacnął mnie w czoło.
         Ulice tego dnia wypełniały tysiące ludzi. Mijaliśmy kolejne sklepy, które Malik oczywiście musiał "zaliczyć". W jednym z nich nawet sobie coś wybrał, Horan ciągle rozglądał się za jedzeniem, a Harry z Lou oglądali dziewczyny, jedynie Liam miał zdrowy rozsądek i szedł spokojnie obok mnie, milcząc. Moją uwagę za to przykuł happening. Grupa młodych, utalentowanych chłopaków najzwyczajniej w świecie na chodniku chciała pokazać światu swój talent - taniec. W rytm muzyki zgrabnie poruszali nogami, rękami i biodrami. Moim szczęściem albo jego brakiem o mały włos przez jakąś panią przy kości (żeby nie powiedzieć: jakąś spasioną panią)nie wylądowałabym na "scenie". Jeden z tancerzy korzystając z  okazji złapał mnie i nie czekając ani chwili wciągnął na scenę. Zaczął tańczyć obok mnie, tym samym zachęcając mnie do robienia tego samego. Ja zszokowana całym tym zajściem stałam jak wryta i nie wiedziałam czy się śmiać, czy płakać, a może zapaść pod ziemię? Nie zastanawiając się długo zaczęłam powtarzać kroki wysokiego (i przystojnego!!) bruneta. Na początku wychodziło mi to ślamazarnie, ale z każdą sekundą coraz bardziej wczuwałam się choreografię, gdy muzyka ucichła dostaliśmy owacje na stojąco,  a ja potulnie jak baranek wróciłam do chłopaków. Patrzyli się na mnie jak ciele w malowane wrota.
- możemy iść? - jęknęłam. 
- iść?! Dziewczyno! Jesteś genialna - znalazłam się w ramionach Hazzy.
- stary, ja chciałem zrobić to pierwszy - Horan odepchnął ode mnie Stylesa, tym samym szokując tym wszystkich (mnie również).
- musisz coś z tym zrobić! - wtrącił się Zayn.
- przestań - warknęłam.
- przestać? ja mam przestać? Chyba oszlałaś!
kilka godzin później
         Uhahani weszliśmy do hotelu, jednak nasze dobre humory prysnęły, gdy tylko zobaczyliśmy Natalie. 
- kochanie! Gdzie byłeś? Tak się martwiłam - brunetka podbiegła do Horana i zaczęła gładzić jego twarz, a ten szybko strącił jej rękę ze swojego policzka (szok numer dwa!)
- żałuj, że nie widziałaś Alex w akcji - rzucił roześmiany w jej kierunku i łapiąc mnie za rękę, zaciągnął do hotelowego baru.

17 komentarzy:

  1. uuuuu *_*
    Horanek coś odtrąca Natalie...
    A to pech, no! heheh, żart ;D
    mam nadzieję, że między nim a Alex coś się wydarzy ^^
    pisz szybko kolejny rozdział, bo nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu się doczekałam ! :D
    Uuu, widzę, że akcja się rozkręca! ^^
    Tylko szkoda, że taki krótki ;)
    Tym razem mam nadzieję, że szybciej dodacie nowy rozdział ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. omomom :3
    Zajebisty rozdzialik *-*
    Nareszcie Horanek bierze się do ' roboty ' xD Wiesz, chodzi mi, że bardziej odtrąca Natalie i woli od niej Alex <3
    Ale jestem ciekawa co dalej *_____*
    Masz/Macie zajebisty taleent ! :D
    Zazdroszczę go ;p ;)
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziałuu !!
    Dodaj szybko następny, bo nie wytrzymiem !! ;/ ;D


    Jak chcecie to wpadnijcie też do mnie :)
    onedirectionimaginyyy.blogspot.com :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie ! Naprawdę świetne ! Nie mogę się doczekać następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaaa super :) Zapraszam do siebie http://ifindyourlips.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rozdział :) Czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny :D Dawaj coś z Hazzą :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! Serdecznie zapraszam na nowe opowiadanie http://pretty-dangerous-rich.blogspot.com/ właśnie pojawili się bohaterowie. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej zapraszam. Zachęcam do komentowania, wyrażania swojej opini. Z góry dziękuję. Przepraszam jeżeli uznasz to za spam ;)-Rose

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdecznie zapraszamy do czytania naszego opowiadania:
    http://www.takeyouwith-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rozdział, czekam na następny i zapraszam na meandawesome5.blogspot.com <3 //Niazza

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowite!!! Pisz dalej i jak najszybciej!! Boskie to jest, kocham! !

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostajesz mianowana do Libster Award :D
    http://a-tak-szczerze-mam-wyjebane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej swietne opowiadanie,ja chce jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo! Najpóźniej w sobotkę będzie rozdział! Buziaczki kochani! Dziękujemy z całego serducha, że dalej z nami jesteście i nie tracicie do nas cierpliwości! Przepraszamy, że rozdziały są tak rzadko, ale mieszkamy od siebie ponad 500km i Fefcia nie ma neta więc musicie nas zrozumieć. Kochamy was, xoxo/L.

      Usuń